8 February 2026

Wszystko na temat transportu w naszym kraju!
Pociągi PKP

W technice przewozów pasażerskich wiele zmieniło się za mojego życia. W roku 1950 trasę o długości 66 km pokonywało się w około pięć godzin. Wtedy po raz pierwszy słyszano historię o babci, która szła dróżką wzdłuż torów kolejowych. Kierownik pociągu zaproponował jej bezpłatne podwiezienie, na co ona odpowiedziała: „dziękuję synku, nie skorzystam, bo się spieszę”. Cztery lata temu, poruszając się Transrapidem – na torze próbnym w Niemczech – z prędkością 420 km/h, nie odczuwałem nadzwyczajnych emocji. Przypomniał mi się jedynie rosyjski aniegdot. Jest rok 1910. W przedziale pociągu siedzi trzech pasażerów: dwóch oficerów carskich i pop. Zaczyna się rozmowa. Jeden z oficerów mówi, że we Francji zbudowano samochód, który porusza się z prędkością 50 km/h. Pozostali pasażerowie stwierdzają: kakaja skorost. Drugi oficer powiada: to jest nic, w Ameryce zbudowali samolot, który lata z szybkością 300 km/h. Dwaj słuchający stwierdzają: kakaja skorst. Aby dotrzymać kroku, pop opowiada, jak do młynarza w jego siole przyszedł parobek i już w pierwszą noc uwiódł mu żonę. Zapadła cisza. Po pewnym czasie jeden z oficerów ośmielił się zapytać: batiuszka, kakaja anałogia? Na co otrzymał odpowiedź: anałogii niet, no kakaja skorost.

Otóż świat idzie z postępem, dla którego najlepszym bodźcem jest konkurencja. Kolej, aby sprostać silnej konkurencji ze strony samochodu i samolotu, musi oferować pasażerowi coraz lepszą usługę (odpowiednią prędkość, duże bezpieczeństwo i właściwy komfort). Co do przewozów kwalifikowanych, to pomijając pojedyncze przypadki potknięć, nie mamy powodów do wielkiego wstydu. Ale jeśli szybko nie wprowadzi się nowych produktów, to według postulatu Bolinga: „Nie martw się, jeśli czujesz się dobrze. Przejdzie ci”, możemy już niedługo tylko wspominać dawne dobre czasy.

Przewozy kwalifikowane to tylko niewielka część rynku przewozów pasażerskich. Ponad 90%, to przewozy regionalne i aglomeracyjne. W tym przypadku dla poprawy oferty nie zrobliśmy prawie nic, albo jeszcze mniej. Niewątpliwie przyczyna takiego stanu leży w części po stronie ludzi odpowiedzialnych za kolej oraz z jej otoczenia. Ogromną szkodą było nie wykorzystanie w 2000 r. 50 mln zł przewidzianych w budżecie na tzw. eksperyment regionalny, w ramach którego można było zakupić autobusy szynowe. Sprawa rozbiła się o brak odpowiednich przepisów wykonawczych. W 2001 r. z powodu niedogadania się kolei z samorządami, nie wykorzystano 30 mln zł (równowartość co najmniej 6 autobusów szynowych).

Pociągi

Niezależnie od tego, ile powodów niesatysfakcjonującej oferty w przewozach regionalnych można by przypisać kolejarzom, to i tak odkrywa się zaledwie wierzchołek góry lodowej. Podstawowa przyczyna tkwi w niedostatecznym uregulowaniu relacji kolej-państwo. Jeżeli np. we Francji dotacja do pasażerokilometra jest 7,5 razy większa niż w Polsce, to cudów nie ma. Musi się to odbić na poziomie świadczonych usług.

Kolej wykonując przewozy regionalne, uczestniczy w realizowaniu polityki społecznej państwa, a to przynosi wykonawcy realne straty, które ktoś powinien pokryć. Wydawałoby się naturalne, iż płatnikiem powinien być zamawiający. Myślę, że nieprędko to nastąpi. Takie jest życie. Kolej, jako jeden z podwykonawców polityki społecznej państwa, z góry skazana jest na porażkę. Każda władza chce przypodobać się społeczeństwu. A to może osiągnąć głównie poprzez instrumenty polityki społecznej. I tu dochodzimy do sedna sprawy, bo te instrumenty to służba zdrowia, oświata, porządek publiczny… i wreszcie niektóre rodzaje usług transportowych. Jeżeli coś nie gra w ochronie zdrowia, nauczyciele za mało zarabiają, a szkoły są źle wyposażone, albo jest ich za mało, jeśli nie ma wśród społeczeństwa odpowiedniego poczucia bezpieczeństwa, to wina za to obciążana jest władza. Natomiast, jeśli przeciętny Kowalski nie jest zadowolony z usług kolei, to nie skarży się na państwo, tylko pomstuje na kolej – jej władze i pracowników. Dlatego władza, acz bez entuzjazmu, w pierwszej kolejności płaci za to, za co jest bezpośrednio rozliczana. Twierdzę, że bez entuzjazmu, bo państwo może płacić jedynie z pieniędzy podatników, a zbyt dużo płacąc, trzeba podnosić podatki i narażać się podatnikom, którzy są także wyborcami.

Felietony

Historia Transportu:

Środek transportu Prędkość km/h Dystans dzienny
Pieszo 3-4 20-25
Wozem 4-6 25-30
Dyliżansem 15-18 60-70
W kawalkadzie magnackiej 25-30

Obecnie transport to przede wszystkim droga powietrzna - kiedy mówimy o transporcie pasażerskim, natomiast kiedy mówimy o transporcie towarów, który jest wyjątkowo efekty, należy wspomnieć o coraz popularniejszym transporcie morskim, który przede wszystkim w krajach azjatyckich rozwija się niezwykle dynamicznie.

Partner merytoryczny

Obsluga przedsiębiorstw transportowych

Mawo Group to kompleksowa obsługa firm transportowych w zakresie księgowości, kadr, pomocy prawnej, wsparcie IT i unikalnego Numeru Alarmowego.